
|
Możecie isć. To już jest koniec. Nie ma już nic. Jesteśmy wolni. Tygryszka 21:02:42 wtorek, 14 lipica 2009 komentarze [3] Why is't it soundin'? - Cieszę się, że przyjedziesz w niedzielę... - Yhy. - Tęsknię za Tobą.... - ... "Ja też" dwa słowa, nawet nie zdanie proste, nie mówiąc o złożonym. Zwykły równoważnik. I tak za dużo jak dla mnie. Dlaczego múm nie brzmi na niebiesko? Tygryszka 22:21:57 piątek, 1 maja 2009 komentarze [9] Paski + grzejnik na głupie pomysły. ¡Trzymajcie mnie, bo mnie palce świerzbią, żeby zmienić layout, a przecież mi nie wolno(!) Tygryszka 23:27:35 sobota, 25 kwietnia 2009 komentarze [3] Give me advice. - A co jeśli mi potrzeba dużo czułości do szczęścia? - Masz problem. Tygryszka 23:08:30 poniedziałek, 6 kwietnia 2009 komentarze [2] Kariera muzyczna? Jestem O.S.Z. Ola-Samo-Zło. Tygryszka 22:12:41 wtorek, 31 marca 2009 komentarze [2] Trudne wyrazy. Zespół chronicznego wkurwienia i Obrażalskość zwrotna nadobowiązkowa to jest to czego Tygryszka nienawidzi najbardziej. Tygryszka 19:34:43 wtorek, 24 marca 2009 komentarze [0] Mylog ssie. Przykro mi bardzo opuszczać to miejsce, ponieważ zżyłam się tym blogiem jednak... Moja cierpliwość też ma swoje granice. I chciałabym się czasem dostać na swoją stronę. A nie co bym nie wpisała adresu URL to mi wyskakuje uroczy komunikat, że serwis niedostępny i teraz won bo Ci nie damy pisać porąbanych notek. A więc żegnam Cię Ty niewydarzony portalu internetowy. Nie będę płakać. edit 04.07.2008 21:01 Tu jestem jakby ktoś szukał. Tygryszka 18:14:27 czwartek, 3 lipica 2008 komentarze [10] Moje szpileczki. Od razu je pokochałam. Natychmiast i bezwarunkowo. Moje własne Dziesięć centymetrów ponad chodnikami... Tygryszka 16:00:53 niedziela, 29 czerwca 2008 komentarze [7] Klsa matematyczno-fizyczno-informatyczna w I Liceum Ogólnokształcącym imienia Bolesława Prusa w Siedlcach stoi przede mną otworem. I've get in!!! Dostałam się!!! Tygryszka 20:34:16 piątek, 27 czerwca 2008 komentarze [2] Talk to me... (...) - ... - I miss you so much... How about you? - ... - You're wonderful;] But do you still love me?... - ... - Yeah! The most and intensively;D I think about you all days... - ... - No, nights are for my Anatek;P - ... - Don't be silly;) At nights I sleep of course and I haven't got time to think about you;P - ... - Oh, you know that I'm just joking;) - ... - Ok. Honey, I must go... I'll call you later. Have a nice day;* - ... - Love you too. Bye. I know, but I have passed my exams for 6 and I'm justified. A poza tym jestem cholernie szczęśliwa, bo dobrze jest. Tygryszka 21:07:57 czwartek, 26 czerwca 2008 komentarze [2] What's goin' on? Jest mi bardzo, bardzo przykro... I smutno... I źle... Jak zwykle kiedy zostaję sama. Tygrynia nie lubi byś sama... Nie umie... Nie chce... Bo na ścianach gubię swój cień, na łózku tonę, przykryta niebem aż po uszy. I tylko Anatek, znawca mej pasiastej duszy, szepcze mi, że to dopiero drugi dzień... mum - weeping rock, rock Tygryszka 14:52:38 wtorek, 24 czerwca 2008 komentarze [4] Nieciekawy początek. No tak... Wakacje ledwo się zaczęły i Tygrynia już sama w domu została... Miszek pojechał sobie... Daleko... A Ty siedź Kobieto. I ucz się do egzaminów albo baw dzieci. Aż z nudów posprzątałam kuchnię. Tygryszka 11:53:01 poniedziałek, 23 czerwca 2008 komentarze [2] I w sumie szkoda, że to już koniec roku... Smutno mi trochę. Taka niewydarzona ta klasa mi się trafiła w tym głupim gimnazjum. Dziewczyny fałszywe, chłopcy za grosz rozumu... Brak jakichkolwiek chęci do trzymania się w kupie, wszyscy sami sobie, dla siebie i ze sobą... Nie tak to powinno wyglądać. Nie tak... Tygryszka 21:39:33 sobota, 21 czerwca 2008 komentarze [3] Pusty dom to fajna sprawa. Nigdy, nigdy więcej! Tak nie można przecież. Bezczelnie ukochanego podpuszczać? Kochany przecież może nie wiedzieć że żartujesz. I co zrobisz wtedy, no co? Małą jesteś i nie dasz rady Go powstrzymać. (o ile wpadniesz na taki absurdalny pomysł...) Oj dużo jeszcze się musiasz nauczyć. Czego? Żeby nie pchać łapek tam, gdzie nie potrzeba na przykład. Tylko nie tak ostro następnym razem, Kochanie, bo ja z cukru przecież jestem. W Twych ramionach rozpuszczam się, gdy jest zbyt gorąco. A i jeszcze jedno. Zważ na dysproporcje między nami, i nie dziw się, że w pewnym momencie nie daje już rady. Tak na przyszłość Tygryszka 21:36:46 środa, 18 czerwca 2008 komentarze [2] Nie chwaląc się... Jestem po prostu najlepsza. 48 + 48 = 96 Tygryszka 14:25:08 czwartek, 12 czerwca 2008 komentarze [2] 2007 wrzesień (7) październik (19) listopad (10) grudzień (6) 2008 styczeń (10) luty (11) marzec (8) kwiecień (4) maj (6) czerwiec (10) lipiec (1) 2009 marzec (2) kwiecień (2) maj (1) lipiec (1) |